Blog > Komentarze do wpisu

Różnice

Rodzice powinni mieć obowiązek wysyłania swoich dzieci na co najmniej parę miesięcy zagranicę. Jak nie na studia, to do pracy. Naprawdę warto zobaczyć i odczuć na własnej skórze, że w życiu społeczeństw jest więcej niż jedno rozwiązanie danego problemu. Warto dowiedzieć się, że nie ma rozwiązań idealnych, cudownych lekarstw na wszystko. Warto przekonać się, że jak nasze rozwiązanie nie działa, to wcale jeszcze nie znaczy, że rozwiązania przyjęte przez inne kraje działają lepiej od naszego. Czasem (zwykle) nie ma po prostu rozwiązań idealnych.

Scenka pierwsza, w pubie, na szybkim piwie po pracy.

Mój szef: Co robisz w weekend?
Ja: Cokolwiek, co pozwoli mi uniknąć nagabywania Nastolatki w sprawie kupienia jej biletu na kolejny koncert.
Cała grupa chórem: A to ona nie zarabia?!?!?

Scenka druga. A właściwie wpis na blogu. Pewna Mama zastanawia się, czy jest aby na pewno dobrą mamą, bo jej kilkunastoletni syn sam rano wstaje, sam ścieli łóżko i sam robi sobie śniadanie.

Gdyby mnie ktoś zapytał, który świat jest lepszy, odpowiedziałabym, że żaden. W jednym dzieci nie zostawia się samych w domu do 12 roku życia, a już od 13 oczekuje, że będą same zarabiały na swoje wydatki. Zarabianie łączy się z poczuciem bycia niezależnym i dorosłym. Wielka Brytania ma największą w Europie liczbę ciąż wśród nastolatek.

W drugim nadopiekuńcze matki hodują zastępy życiowych kalek*, zwłaszcza tych rodzaju męskiego. Fakt, ciąż wśród nastolatek jest mniej, mniej dzieciaków zapijających się w weekendy. (Prawie połowa młodzieży z biednych czy w inny sposób mających gorszą pozycję, zaczęła pić przed 13 rokiem życia a jedna trzecia z nich się regularnie upija).

Nastolatka ma jutro swoją pierwszą pracę - pilnowanie dziecka sąsiadów. A na koncert na który mnie usiłowała namówić i tak nie pójdzie, bo fakt, że mieszkam tu, gdzie mieszkam, nie oznacza jeszcze, że mam pozwalać czternastolatce z hakiem na włóczenie się po klubach.

Może jeszcze z rok uda mi się utrzymać tę z góry upatrzoną pozycję.

---
* uwaga ta w najmniejszym nawet stopniu nie dotyczy matki autorki wspomnianego bloga!!


Powered by ScribeFire.

czwartek, 24 stycznia 2008, vierablu

Polecane wpisy

  • Krany, czyli spisek projektantów baterii łazienkowych

    Moi czytelnicy się rozpisali na temat mięsa, a ja niestety nie miałam czasu na dodanie paru rzeczy na ten i pokrewne tematy. Najpierw praca, która aż krzyczy 'z

  • Moi Drodzy

    Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy. Jeżeli lubicie tu zaglądać i wybaczacie mi, że czasem sama jestem tu rzadkim gościem, byłoby mi miło gdybyście dali temu

  • szklanka wody z oczami

    Ja, nalewając sobie wodę do szklanki: The next time we go shopping, could we please remember to buy some ice? Nastolatka z Niemężem: opadnięte szczęki, wzrok ws

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
tierralatina
2008/01/25 00:29:03
A przeczytaj jeszcze raz - uwaznie - tytul tej notki... :) A potem mozesz wykasowac ten komentarz... :)
-
2008/01/25 00:37:59
:) Literowka w tytule!! Pewnie zaczelam pisac przed wlaczeniem polskiej klawiatury, wtedy nacisniecie alt + z (czy cokolwiek innego) nie skutkuje niczym (o z kreska z jakichs powodow da sie napisac i na angielskiej).

Dzieki! Dobrze, ze tytul notki nie byl Łódź, bo wyszloby z tego ód!
-
slawnw
2008/01/26 12:25:19
Twoje pierwsze słowa można rozciągnąć i na dorosłych (których rodzice nigdzie nie wysłali). Wiem po sobie, że inaczej ocenia się kraj będąc w nim turystycznie, a inaczej w nim żyjąc.
Myślę, że w Polsce dzieciaki za późno mogą legalnie pracować w wakacje. Nie myślę tu o jakimś zaciąganiu do kieratu na całe wakacje, ale lekcje poglądowe, że pieniądze nie rodzą się w portfelach rodziców.
-
Gość: FIO, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/26 17:43:49
I tak to wygląda, jak się jest matką rozdartą między Spockiem a Makarenką :-D
Gdzieś kiedyś czytałam, że na pruskim drylu wychowało się najwięcej noblistów, a na bezstresowym najwięcej hippisów. I jest to kolejny dowód na to, że na wychowywaniu dzieci najlepiej znają się teoretycy ;-)

Pozdrawiam serdecznie,
Fio - też mama nastolatki.
-
2008/01/26 22:05:42
@ slawnw - Oczywiscie, ze na doroslych tez, ale czym skorupka za mlodu... Mnie jest czasem naprawde zal, ze blizej przyjrzalam sie zagranicy dopiero w polowie zycia.
W WB moga chyba pracowac dorywczo w jakims malym zakresie od 14 roku zycia, w pelnym wymiarze od 16. Mysle, ze ma to zwiazek z obowiazkiem szkolnym, ktory trwa tu do 16 r.z. Pewnie w Polsce obnizenie wieku, od ktorego mozna zaczac prace staloby w sprzecznosci z obowiazkiem szkolnym do 18 r.z. No chyba zeby rzeczywiscie dalo sie to jakos graniczyc do pracy wylacznie w wakacje.

@ FIO
Nie bede Twojego komentarza pokazywala corce, bo mam niejasne wrazenie, ze jej zdanie na temat tego, czy lepiej jest byc noblista, czy hippisem moze sie nieco roznic od mojego :)

Pozdrawiam

-
david.london
2008/01/28 01:50:56
Nie wiem od jakiego wieku mozna w Polsce zaczynac prace ale bedac w liceum i majac 16 lat zasuwalismy rowno z kolegami w wakacje aby miec wlasne pieniadze. I nikt nas sie pytal czy kilof, ktorym kopalismy rowy pod gaz czy prad nie jest dla nas za ciezki :) A w czasie roku szkolnego bylismy w 7 niebie, jak udalo nam sie zlapac prace i grabic liscie w parku po lekcjach. Chciec to moc...
Join My Community at MyBloglog! Add to Technorati Favorites